Wymagające fundacje

Artykuł z marca, ale jakoś mnie ominął, więc wrzucam teraz. Jest pełen urokliwych fragmentów wskazujących, że dla przeciętnego zjadacza chleba adopcja kota z rzetelnej fundacji to jak kupno dekoracji do domu. Bo ktoś chce, więc mu się należy, a tu marudzą. Dla mnie to dobry objaw, jeśli fundacja przed adopcją ocenia, czy zwierzak powinien trafić … Czytaj dalej Wymagające fundacje