Nazywam się Maciej Bielak i jestem pasjonatem zwierząt, behawiorystą-samoukiem, grafomanem i niedzielnym aktywistą.

Pod kątem teoretycznym moja wiedza była czerpana m.in podczas 3 lat studiów psychologii, 3 lat biologii i 1 roku ochrony środowiska – choć formalnie mam wykształcenie średnie z uwagi na lenistwo i podskórną alergię na absurdalnie przestarzałe programy nauczania w polskich uczelniach.

Praktykę szlifowałem przez rok w łódzkim ogrodzie zoologicznym, przez 4 miesiące w łódzkim schronisku dla zwierząt, 4 miesiące w łódzkim ośrodku rehabilitacji dzikich zwierząt oraz 3 miesiące w boliwijskim schronisku dla dużych kotów „Ambue Ari”. Mam doświadczenie zarówno jeśli chodzi o opiekę nad zwierzętami udomowionych gatunków jak i w szerokim zakresie jeśli chodzi o gatunki nieudomowione – od ptaków, przez małpy, na dużych i średnich kotowatych skończywszy. Liznąłem również przeszkolenia z zakresu pierwszej pomocy dla rannych zwierzęt dzięki pobytowi w łódzkim ORDZie.

Od kilku lat swoimi wpisami staram się edukować głównie o zagrożeniach płynących z mody na posiadanie ssaków i ptaków gatunków nieudomowionych.