7. Lot

Okęcie jest ok. Ludzie Cie rozumieją, pokazujesz paszport, zdejmujesz buty, zapobiegawczo wyjmujesz z plecaka wszystko i dziwisz się, że nikt nie ma zastrzeżeń do zestawu energetycznego MacGyvera. A później lecisz. Nienawidzę latać. Nie boję się lotu – to nie to. Nie lubię latać samolotem, bo jak coś się zepsuje, to najprawdopodobniej umrzesz, a jeśli umrzesz, … Czytaj dalej 7. Lot