12. Dworzec

Pobudka, fajka, prysznic. Na śniadanie coś w rodzaju miniszwedzkiego stołu, dostępne dla wszystkich tosty, masło, sok, jajka, kawałki arbuza w misce i w misce obok kawałki czegoś pomarańczowego – wygląda jak dynia. Nakładam wszystkiego, w tym dyniowate coś, bo pierwszy gryz uświadamia mnie, że dynia to nie jest. Smakuje jak… maślany arbuz. Szybka burza mózgów, … Czytaj dalej 12. Dworzec